Nowa Ruda - przewodnik historyczny i turystyczny

NOWA RUDA - przewodnik historyczno turystyczny


Nowa Ruda - Słupiec: słupieckie kościoły

 

Kościół rzymsko-katolicki p.w. św. Katarzyny


Nowa Ruda Słupiec, kościół św.KatarzynyWedług J. Wittiga pierwszy kościół w Słupcu został wybudowany już w 1100 roku a argumentem miało być zachowane w późniejszej budowli romańskie prezbiterium otwarte ku nawie łukiem tęczowym o półkolistym wystroju. Informacja ta jest raczej wątpliwa. Podaje się, że kościół słupiecki istniał w 1359 roku, choć wzmiankowany był dopiero w roku 1384.
W 1359r. wymieniono pierwszego proboszcza słupieckiego, niejakiego Petrusa. Kościół ponownie poświęcono go w 1481 roku, co oznacza, że albo wzniesiono go na nowo, albo został przebudowany, co sugeruje m. in. J. Wittig.
Słupiec - kościół św.Katarzyby łeb psa trzymajacego głowęW dawnych portalach znajdowały się elementy zdobiące, m.in. wilczy łeb z głową dziecka w pysku. Prawdopodobnie nawiązuje do bajkowych fantastycznych wilków żyjących w rejonie obecnego Wilkowca (603 m. n.p.m.), zwanego niegdyś "Wolfskoppe". Według starego zwyczaju oznaczało to siłę duszącą człowieka - miał być nim diabeł. Innym elementem, który pochodził ze starego kościoła jest głowa barana, obecnie wmurowana w najniższą podporę schodów prowadzących do świątyni od strony ulicy. Rzeźba miała nawiązywać do starotestamentowej ofiary złożonej Bogu przez Abrahama, którego złożono zamiast ofiary z Izaaka.

W 1497r. pod zarządem kłodzkich augustianów do parafii słupieckiej należał także i sąsiedni Dzikowiec. W latach 1558 - 1560 kościół przejęli luteranie, którzy, mimo późniejszych starań augustianów utrzymali się a w 1582r. rozszerzyli swe wpływy także i na Dzikowiec.
Około 1624r. wpływy nad parafią przejęli jezuici a w roku 1627 parafię przejęli ponownie luteranie, jednak w 1634r. parafia ponownie wróciła pod pieczę jezuitów.
Po 1636r. erygowano parafię rzymsko - katolicką w Woliborzu i przyłączono do niej jako kościoły filialne w Dzikowcu i Słupcu.
Od 1748r. parafia w Słupcu stała się samodzielną. W międzyczasie miały miejsce liczne przebudowy świątyni. W 1641 roku nawa kościoła otrzymała nowy strop, w 1678 roku podczas remontu wstawiono trzy nowe witraże, w połowie XVIII wieku powstała polichromia drewnianego stropu dzielonego na kwatery wypełnione freskami (podobnie jak w kościele w Zalesiu k. Bystrzycy Kłodzkiej), w 1771 roku dobudowano do prezbiterium (od północnego wschodu) nową przybudówkę zawierającą zakrystię z oratorium na piętrze. W 1784 roku wykonano nowy hełm sygnaturki, wykonany przez słupieckiego zagrodnika Johanna Nave, na której umieszczono zegar.

kościół św.Katarzyny w SłupcuStary kościół słupiecki nie miał wież. Był budowlą z zamkniętym prezbiterium, krótką nawą i dachami dwuspadowymi z sygnaturką. Ponadto przed jego elewacją frontową wznosiła się przybudówka. Taki stan rzeczy trwał do 1885 roku. Mimo stałego powiększania starego kościoła okazał się on jednak za mały, bowiem powiększała się stale liczba mieszkańców wsi. W 1885 roku Słupiec liczył 3605 mieszkańców, z czego katolików było ponad 3,5 tys. Dlatego też jeszcze w 1883 roku podczas wizytacji w sąsiednim Bożkowie arcybiskupa praskiego kardynała von Schwarzenberga (udzielał sakramentu bierzmowania) przedstawiono mu przybliżony koszt budowy nowego kościoła oraz kosztorysy ubiegających się o jej prowadzenie. Kardynał zaproponował kosztorys majstra Bernhardta z Niemczy (znany z budowy kościoła ewangelickiego w Nowej Rudzie i szkoły w Słupcu). Decyzja ta budziła szereg wątpliwości, bowiem Bernhardt był ewangelikiem. Jednak jemu ostatecznie powierzono 15 stycznia 1885 roku nadzór nad budową nowego kościoła, wynajmując mu przy tym mieszkanie w Słupcu na ten okres czasu. Jednocześnie rozpoczęto prace nad rozbiórką starej świątyni, w której 2 lutego odbyły się ostatnie uroczystości połączone z mszą św. i zaślubinami. Obrazy (oprócz najcenniejszych, które umieszczono w pobliskim szpitalu), rzeźby świętych i dewocjonalia zlicytowano przeznaczając dochód na budowę nowego kościoła. Prace nad rozbiórką trwały do 18 marca i kosztowały 1573 marki. Już następnego dnia doszło do pewnych uzgodnień związanych z budową nowej świątyni. Poproszono kupca Franza Richtera o część jego parceli potrzebnej do wznoszenia kościoła oraz rozstrzygnięto spór o jego orientację, bowiem fundator życzył sobie, aby główne wejście znajdowało się od strony wschodniej, na co nie dał zgody proboszcz Heinisch, gdyż od strony wschodniej miało znajdować się prezbiterium. Między 20 marca a 9 kwietnia wykopano dół pod fundamenty, a następnego dnia został położony kamień węgielny pod budowę. Była nim potężna płyta piaskowcowa, którą podłożono pod fundament wieży kościoła. W lecie 1885r. mury nowego kościoła były tak duże, że można było rozpoznać, iż świątynia będzie miała charakter neogotyckiej widnej hali. Zostały przy tym wzniesione główne filary kościoła.
28 października położono kamień węgielny pod budowę ołtarza głównego. Postawiono mury do wysokości dachu, a w listopadzie prace przerwano. Wznowiono je w marcu 1886 roku osadzając krokwie dachowe i zakończono zasklepianie. Dach pokryto łupkiem. 23 października przy udziale duchowieństwa i wiernych blacharz Cölestin Ringel osadził guziki i krzyż na wysokiej na 54 m wieży kościoła, wypijając przy tym sporą szklankę wina. W roku następnym wyposażano wnętrze kościoła. Przywieziono ołtarze, ambonę, tabernakulum i stalle. Wykonawcą ich był monachijski rzeźbiarz Joseph Elsner (urodzony na Ziemi Kłodzkiej we wsi Czermna). Ołtarz główny kosztował 5800 marek, obraz w ołtarzu - 500, każdy ołtarz boczny - 2700, ambona - 3700, stalle - 1200, tabernakulum -380, wielki żyrandol - 700 a mały - 400. Czternaście obrazów Drogi Krzyżowej - 1400, organy - 9600, a zegar na wieży, wykonany przez firmę braci Eppnerów w Srebrnej Górze - 1540. Na wieży kościoła zawieszono w sierpniu 4 dzwony. Całość budowy świątyni z wymalowaniem, wybrukowaniem i oszkleniem wyniosła 83 500 marek.
Uroczystość jego poświęcenia odbyła się 10 listopada, kiedy to w strugach ulewnego deszczu dziekan noworudzki ks. Ernest Hoffmann poświęcił nowy słupiecki kościół. W tym miejscu należy zaznaczyć, że kościół został poświęcony, lecz nie konsekrowany. Proboszcz Heinisch - główny inicjator i dusza budowy nowego kościoła nie doczekał uroczystości konsekracji. Nie doczekał jej też i jego następca, Anton Niesel. Uroczystość odbyła się dopiero 6 lipca 1895 roku, kiedy to do parafii słupieckiej, już za czasów proboszcza Franza Patzelta, przybył arcybiskup praski kardynał Schönborn i konsekrował nową świątynię.

kościół św.Katarzyny w SłupcuNie ma konkretnych informacji dotyczących księży pracujšcych w słupieckiej parafii do 1636r. źródła wymieniają m. in. niejakiego Petrusa oraz Nicolausa i Merwina von Rachenau. Wiadomo natomiast, że w latach 1636-1748 kościół słupiecki podlegał pod parafię w Woliborzu, stąd też kościołem słupieckim jako filialnym zarządzali w tym czasie:

Od 1748 roku Słupiec był ponownie samodzielną parafią i do 1946r. zarządzali nią:
1636 - 1639 Jacobus Hieronimus Sochius
1639 - 1658 Adam Augustin Bartsch
1658 - 1694 Georg Ignatz Pachy
1694 - 1725 Valentin Teuber
1725 - 1747 Joseph Jenisch
1748 - 1766 Johann Ratschmann
1766 - 1815 Johann Nepomuk Wagner
1816 - 1843 Amand Dietrich
1843 - 1869 Joseph Nave
1869 - 1889 Franz Heinisch
1890 - 1891 Anton Niesel
1892 - 1934 Franz Patzelt
1935 - 1943 August Kristen
1943 - 1946 Georg Faber

24 lutego 1946 roku proboszcz Faber opuścił Słupiec wraz ze swoimi 800 wiernymi i mieszkańcami miejscowości. W międzyczasie w parafii przebywał już polski ksiądz Spytkowski, który odprawiał nabożeństwa dla przybywających do miejscowości Polaków. Po nim był ksiądz Edward Michalski, który od czasu wyjazdu księdza Fabera zostaje duszpasterzem i administratorem parafii, w skład której wchodzi plebania, ogród, budynki gospodarcze oraz budynek piętrowy przy ul. Szkolnej, w którym mieszkał organista. Były też tam pomieszczenia dla "Caritasu" i sala na różne zebrania. Do parafii należało też gospodarstwo rolne o powierzchni około 40 ha ziemi wraz z lasem.

Ksiądz Michalski zarządzał parafią do września 1947 roku. Na jego miejsce przyszedł ksiądz Stanisław Jędryszko, który odszedł już po dwóch miesiącach. W listopadzie 1947 roku administratorem parafii został ks. Wojciech Maykowski, który nią zarządzał do 1953r. W 1950r. władze państwowe odebrały parafii szpital św. Elżbiety, upaństwawiając go, a pracujące w nim siostry franciszkanki przeszły na etaty państwowe. Zostało też odebrane całe gospodarstwo rolne wraz ze stodołą.

Od 1953 roku kościół słupiecki stał się siedzibą parafii, którš zarządzali poszczególni proboszczowie:

1953 - 1970 Andrzej Kolbusz
1970 - 1986 Zdzisław Żmudziński
1986 - nadal Jerzy Czernal

Za czasów urzędowania ks. proboszcza Z. Żmudzińskiego rozpoczęto budowę nowej plebanii przy ul. Parkowej (ukończono ją w 1977 r.) oraz wymieniono pokrycie wieży kościoła.
Za czasów ks. proboszcza J. Czernala pomalowano całe wnętrza kościoła, odnowiono polichromię, wykonano nowe podłogi pod ławkami w nawie głównej oraz wymieniono całą posadzkę kościoła na granitową. Uzupełniono także trzy witraże w prezbiterium oraz założono nowe w nawach bocznych kościoła. Odrestaurowano ołtarz główny oraz obrazy 14 stacji Drogi Krzyżowej. Na cmentarzu przykościelnym wybudowano nową kaplicę cmentarną.

W 2005r. odsłonięto pomnik papieża Jana Pawła II. Nowy kościół parafialny wzniesiony został w latach 1885-1887 z czerwonego piaskowca w stylu neogotyckim (za wyjątkiem górnej kondygnacji wieży, którą wzniesiono w stylu neoromańskim). Jest to orientowana trójnawowa budowla w formie hali, gdzie nawy boczne są bardzo wąskie (co zarzucano majstrowi Bernhardtowi z Niemczy, ponieważ brakowało miejsca dla przeprowadzenia procesji wewnątrz świątyni). W nawie głównej wbudowano drewniany chór muzyczny, a prezbiterium zostało ujęte dwiema przybudówkami. Wnętrze świątyni nakryto sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Całość wystroju dopełnia dekoracyjna polichromia wnętrza oraz witraże.

do góry



Ołtarz główny


Wykonany w pracowni monachijskiego rzeźbiarza Josepha Elsnera. W części centralnej znajduje się obraz monachijskiego malarza Lessinga, który przedstawia patronkę kościoła - św. Katarzynę Aleksandryjską "unoszącą się ponad słupieckim krajobrazem". Po bokach figury św. Wojciecha (po prawej) i św. Walentego. Nad nimi figury św. Agnieszki (po lewej) i św. Elżbiety (po prawej). Nad obrazem znajdują się figury św. Franciszka Ksawerego i św. Franciszka z Asyżu. W antepedium ołtarza pośrodku płaskorzeźba przedstawiająca pelikana z atrybutami czterech ewangelistów, po lewej stronie scena przedstawiająca ofiarę kapłana Melchizedeka, po prawej Abrahama. Tabernakulum pochodzi z 1933r. Na nim scena przedstawiająca Jezusa w Drodze do Emaus.

do góry



św. Katarzyna Aleksandryjska - według legendy córka królewska, która pochodziła z Aleksandrii. Miała otrzymać gruntowne wykształcenie, słynęła z urody. Na rozkaz cesarza Maksencjusza miała złożyć ofiary bogom. Broniąc wiary katolickiej odmówiła i po okrutnych torturach została ścięta. Jest patronką adwokatów, kolejarzy, kołodziejów, literatów, modystek, powroźników, prostego ludu, studentów, uczonych, uniwersytetów. Do jej atrybutów należy: anioł, Dziecię Jezus wkładający na jej palec pierścień zaręczynowy jako oblubienicy Chrystusa, filozofowie, z którymi dyskutowała, koło zębate, które ją łamało i które się rozpadło, miecz, którym ją ścięto.

W oknach prezbiterium witraże wykonane w 1803 roku w pracowni Bittnerów we Wrocławiu, przedstawiające postacie czterech ewangelistów. Po lewej stronie witraże ze św. Mateuszem i św. Markiem, po prawej - św. Łukaszem i św. Janem. Ołtarz soborowy, pulpit i krzyż przy ołtarzu pochodzą z pracowni K. Chyrowskiego. Chrzcielnica pochodzi jeszcze z poprzedniego kościoła, brak informacji co do czasu jej powstania.

do góry



Ołtarze boczne


Znajdują się w nawach bocznych przed prezbiterium. Po lewej stronie ołtarz z obrazem Najświętszego Serca Jezusowego. Po lewej stronie obrazu figura św. Małgorzaty, po prawej - św. Teresy. Nad obrazem figury świętych z zakonu franciszkanów. Po prawej stronie ołtarz z obrazem Niepokalanego Serca NMP. Obok obrazu figury św. Joachima i św. Anny. Nad obrazem figury św. Klary i św. Barbary.

do góry



Figury świętych


Przy prezbiterium po lewej stronie figura "Madonny Słupieckiej" - kopia kłodzkiej Madonny z czyżykiem. Przedstawia NMP z Dzieciątkiem, na którego kolanach siedzi ptaszek. Po prawej - figura św. Józefa. Nawa północna - od strony prezbiterium: św. Antoni Padewski, św. Elżbieta, św. Michał Archanioł (nad bocznym wejściem), św. Stanisław i św. Florian. Nawa południowa - św. Franciszek z Asyżu, św. Dominik, Anioł Stróż z chłopcem (nad wejściem bocznym), św. Barbara i św. Alojzy Gonzaga.

do góry



Ambona


Powstała w pracowni Josepha Elsnera. W środkowej części baldachimu postać Chrystusa jako Najwyższego Nauczyciela, po bokach postacie czterech Ojców Kościoła: św. Hieronim, Ambroży, Grzegorz i Augustyn. Baldachim przedstawia Chrystusa jako Najlepszego Nauczyciela o otoczeniu aniołów.

do góry



Witraże

wykonane współcześnie. Strona północna - przedstawiają Tajemnice Chwalebne Różańca św: Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha św., Wniebowzięcie NMP, Ukoronowanie NMP na Królową Nieba i Ziemi. Nad chórem witraż przedstawiający św. Jerzego. Strona południowa – przedstawiają Tajemnice Radosne Różańca św: Zwiastowanie NMP, Nawiedzenie św. Elżbiety, Narodzenie Jezusa, Ofiarowanie Jezusa, Znalezienie Jezusa w świątyni. Nad chórem witraż przedstawiający Matkę Boską Fatimską. W kościele znajdują się jeszcze obrazy stacji Drogi Krzyżowej oraz organy, wykonane prawdopodobnie przez świdnicką firmę "Schlag & Söhne".

do góry



Stary cmentarz przykościelny


Wzmiankowany w 1631r. Zachowano przy nim fragment starego kamiennego muru od strony ob. ul. Radkowskiej i wzdłuż ob. ul.r. Traugutta. Przy głównym wejściu na cmentarz (od strony ul. Radkowskiej) stał początkowo krzyż z 1753 r., obok niego stała kamienna figura św. Judy Tadeusza. W 1828r. w miejscu dawnego głównego wejścia na cmentarz zbudowano skromny budynek bramny z kostnicą.
W latach 1885 - 1886 w trakcie budowy nowego kościoła wyburzono stare odcinki muru cmentarnego i kostnicę oraz usunięto krucyfiks z 1804r. i figurę św. Judy Tadeusza. Po wzniesieniu nowego kościoła w południowo - zachodni narożnik ogrodzenia wmurowano pomnik żołnierzy, wykonany z czerwonego słupieckiego piaskowca. Pomnik został poświęcony mieszkańcom Słupca, którzy brali udział w działaniach I wojny światowej i w jej trakcie zginęli. Większość z nich stanowili górnicy, pracujący w słupieckiej kopalni "Johann Baptista", których było około 500. Upamiętnia 132 poległych i zaginionych w czasie działań wojennych słupczan. Uroczystości jego odsłonięcia i poświęcenia miały miejsce 23 kwietnia 1928r. Kroniki podają, że załoga kopalni "Johann Baptista" za zasługi dla armii niemieckiej w czasie I wojny światowej otrzymała jeden krzyż żelazny I klasy, 18 krzyży II klasy oraz specjalny medal za odwagę przyznawany przez niemieckie miasto Meiningen. Na terenie cmentarza przy kościele stoi kamienny krucyfiks z 1804 roku oraz figura św. Judy Tadeusza.

Juda Tadeusz - bliski krewny Chrystusa (brat stryjeczny). Był także bratem Jakuba Młodszego. Miał nauczać w Mezopotamii i Persji, gdzie poniósł śmierć męczeńską zabity pałkami. Obecnie wraz ze św. Szymonem jest patronem diecezji podlaskiej. Jego atrybutem jest barka rybacka, krzyż, maczuga oraz pałki. Często niesie oblicze Chrystusa.

Przed bocznym wejściem do kościoła płyta upamiętniająca właścicieli Słupca, czyli rodzinę Pilatich. Znana od XIV w. rodzina Pilatich wywodziła się z włoskiej Kalabrii. W 1602r. jej przedstawiciel Johann Baptista został nobilitowany i był jednocześnie protoplastą linii tej rodziny w Wiedniu i Tyrolu. Jego syn, Joseph Anton Pilati von Thassul (1659 - 1733) (przydomek związany z nazwą miejscowości włoskiej), który piastował urzędy dworskie za cesarza Leopolda i Józefa, uzyskał dobra słupieckie w 1708r. po bezdzietnej śmierci Juliana von Morgante. Miał też inne dobra na Ziemi Kłodzkiej. W 1710r. został hrabią Rzeszy a rok później wiceadministratorem czterech księstw śląskich. W 1724r. Słupiec przeszedł w ręce starszego syna Johanna Baptisty (1689 - 1756) a następnie jego młodszego brata Josepha, po którym odziedziczył je jego syn Johann Baptista. Oprócz Słupca i przysiółka "Neusorge" miał jeszcze posiadłości na Ziemi Kłodzkiej oraz w górnej Austrii, które odziedziczył po matce. W 1795 roku otrzymał tytuł hrabiowski z przydomkiem "zu Daxberg". W 1806r. Słupiec przejął jego syn Anton Pilati (? 1834). Po jego śmierci zarządzała nimi wdowa hrabina Charlotta z domu von Studnitz oraz opiekun jej dzieci baron von Falkenhausen.

W 1855r. dobra słupieckie przejął drugi syn Antona i Charlotty Oskar Wilhelm Ludwig (1817 - 1894), po jego śmierci Oskar hrabia Pilati von Thassul zu Daxberg, który miał je do 1937r. Do dóbr tych należały grunty uprawne o powierzchni 380 ha, trzy folwarki, kopalnia węgla kamiennego i huta szkła. Dobra słupieckie miała rodzina Pilatich do 1945 r., potem ich część przekazana została PGR. Przy kościele od strony wejścia do zakrystii znajduje się grób słupieckiego proboszcza Franza Patzelta. Franz Patzelt - syn chłopa, pochodzący z Ziemi Kłodzkiej, ur. 29 maja 1860 r., 5 sierpnia 1883r. przyjął święcenia kapłańskie w Würzburgu. Proboszczem słupieckim był od roku 1892. Postrzegany jako dobry organizator. Przez długie lata był protektorem miejscowego chóru kościelnego (Cäcilienverein). Za jego czasów doszło w 1894r. do założenia nowego cmentarza oraz do konsekracji kościoła w Słupcu w 1895r. Mocno zaangażowany w sprawy górników, m. in. skupił wokół siebie górników biorących udział w strajku na przełomie 1904/05r. Z tej grupy utworzyło się Stowarzyszenie Młodych Mężczyzn św. Józefa. Był także członkiem słupieckiej sekcji GGV, która w 1913r. wybudowała na Górze Wszystkich Świętych kamienną wieżę widokową. Zmarł w 1934r.
Oprócz Franza Patelta na słupieckim cmentarzu pochowany jest również jego następca, proboszcz August Kristen (1880 - 1937) oraz ks. Heinrich Wittig (1865 - 1937). Na kościele liczne epitafia poświęcone zmarłym członkom rodziny Pilatich. Obecnie cmentarz jest cmentarzem parafialnym, na którym pochowanych jest wielu mieszkańców tej miejscowości. W 1992r. za czasów proboszcza Jerzego Czernala wybudowano nową kaplicę cmentarną.

do góry



Kościół ewangelicki i szkoła ewangelicka, ob. budynek mieszkalny, ul. Piwna 5


Nowa Ruda Słupiec dawny kościól i szkoła ewangelicka Pierwsza parafia luterańska w Słupcu kształtowała się w latach 1558 - 1628. Tworzyła się na miejscu dotychczasowej parafii rzymsko - katolickiej. W roku 1628 wrócili tu katolicy. Ponowny rozwój wyznania ewangelickiego zaczął się kształtować w czasie przynależności ziemi Kłodzkiej do fryderycjańskich Prus. Liczba wyznawców tego wyznania wzrosła w Słupcu dopiero w II poł. XX stulecia i należała do parafii w Nowej Rudzie. Szkołę ewangelicką w Słupcu założono w 1866r. Początkowo liczba dzieci tego wyznania była niewielka, ale z powodu istnienia w Słupcu huty szkła pojawiło się w nim wiele ewangelickich rodzin. Droga do szkoły w Nowej Rudzie była zbyt długa, dlatego też myślano o wybudowaniu nowej szkoły. Kamień węgielny pod budowę nowej szkoły i jednocześnie kościoła położono 19 kwietnia 1903 r., a 30 maja 1904r. poświęcono nowy budynek. Fundatorami ołtarza do nowego kościoła były baronowa von Kessel i hrabina Pilati, ambony - dyrektor huty szkła - Becker i właściciel noworudzkiej drukarni Rose, a jego żona ufundowała wielki dywan. Do czasu wybuchu I wojny światowej uczęszczało do szkoły ewangelickiej 50 uczniów. Kościół ze względu na niewielką liczbę wyznawców nie otrzymał charakterystycznej bryły budynku sakralnego.
Wzniesiono go w stylu neogotyckim według ewangelickiej tradycji sytuowania sal nabożeństw w budynkach mieszkalnych. We wnętrzu słupieckiego kościoła pomieszczenie o funkcjach sakralnych urządzono na piętrze, w dolnej części znajdowały się pomieszczenia szkolne. Schodzimy ul. Piwną w kierunku parku przy ul. Radkowskiej.

do góry



Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, kościół pomocniczy parafii św. Katarzyny w Nowej Rudzie-Słupcu


SłupiecW oparciu o miejscowe kroniki i zapiski nazwa "Góra Wszystkich świętych" ("Allerheiligenberg") została na ówczesnych mapach zaznaczona przez pomyłkę, bowiem jej ludowa nazwa brzmiała "Góra Matznera" ("Matznerberg") a następnie "Góra Kościelna" ("Kirchberg"). Owe kroniki podają, że na tej górze przed 1680r. z powodu licznych nad Słupcem burz ustawiono krzyż, który po pewnym czasie stał się miejscem licznych pielgrzymek. Podaje się, że głównym powodem budowy kościółka była szalejąca na Ziemi Kłodzkiej w 1680 zaraza, a mieszkańcy Słupca chcąc uchronić przed nią swoją wieś wznieśli go jako votum błagalne. Istniała w tym czasie hipoteza, że "szukanie przez ludzi Bożej pomocy na określonych górach tkwiło w naturze ludzkiej". Na obszarze Ziemi Kłodzkiej można było znaleźć dla niej wiele potwierdzeń, czego przykładem była istniejąca już na sąsiedniej Górze św.Anny kaplica. Przed rozpoczęciem budowy kaplicy należało uzyskać na nią zgodę od arcybiskupa praskiego, bowiem jemu podlegały wszystkie kościoły i parafie Ziemi Kłodzkiej. Wystosowano pismo, którego autorem był najprawdopodobniej ówczesny słupiecki nauczyciel i pisarz kościelny Johann Seidelmann, w którym zaznaczono, że nowo wybudowana kaplica miała być poświęcona chwale Najświętszego Krzyża Chrystusa, Matce Boskiej Bolesnej oraz licznym patronom od zarazy, czyli św. Sebastianowi, Rochowi, Karolowi Boromeuszowi, Franciszkowi Ksaweremu i Rozalii. Pozytywna odpowiedź przyszła 30 lipca 1680r. Nowo wybudowaną kaplicę poświęcono 1 listopada 1680 r., co uważano za wielki sukces. Należy jednak przypuszczać, że jej budowę rozpoczęto jeszcze przed otrzymaniem odpowiedzi. Poświęcenie zaś nie musiało oznaczać zakończenia budowy. Wiadomo natomiast, że 7 lat później został w niej pochowany jeden z przedstawicieli ówczesnych właścicieli Słupca z rodziny von Morgante, a rok później kolejny wraz z młodą kobietą. Kaplicę wzniesiono na planie wpisanego w kwadrat krzyża greckiego, a materiałem był miejscowy kamień. Elewacje otynkowano. W oparciu o liczne analizy dotyczące kształtu i formy kaplicy istnieje przekonanie, że jej głównym projektantem był Jacobo Carove. Ponadto dodatkowym atutem był fakt włoskiego pochodzenia rodziny von Morgante oraz to, że Carove pracował dla ówczesnych hrabiów Ziemi Kłodzkiej, m. in. von Herberstein z Gorzanowa. Istnieje też hipoteza, że kaplicę zaprojektował jej główny wykonawca, miejscowy szewc Christoph Langer. Dowodem na to mogło być zastosowanie modnej wówczas, a jednocześnie rzadkiej na Ziemi Kłodzkiej sztukaterii z ulubionym "style auriculaire", zwanym w Bawarii "stylem małżowiny usznej" ze względu na linię przypominającą kształt ucha. Ponadto kroniki dostrzegają w budowli jej harmonijność z górą, drzewami, ziemią i niebieskim sklepieniem oraz, że Langer traktował tę budowlę jako oryginalny twór wykonany według własnych szkiców. Z wyposażenia kaplicy z 1680r. zachowały się w latach 30- tych XX stulecia ustawienie kolumn i ołtarz oraz wyrzeźbione cenne antepedium. Główna nadbudowa ołtarza z krzyżem pochodziła z 1816 r., a tabernakulum, ufundowane przez Hieronimusa Herziga z 1807r. W ołtarzu znajdowała się figurka MB Bolesnej. Oprócz niej znajdowały się barokowe figury św. Józefa, Sebastiana, Rocha, Wacława i Barbary. Ponoć znajdowały się jeszcze figury św. Rozalii i Franciszka Ksawerego. Do wyposażenia dołączono jeszcze obrazy św. Antoniego i św. Ignacego. W tym okresie kaplica był ulubionym miejscem do zaręczyn przed figurami świętych oraz do zawierania małżeństw.

do góry



Pustelnie i pustelnicy


Pierwsze wzmianki o pustelni i pustelniku na Kościelcu pochodzą z roku 1731. Wiadomo, że pierwszym pustelnikiem był niejaki Onophrius Rotter i mieszkał w pustelni oddalonej od kościółka "mniej więcej 30 lub 40 kroków ku wsi". Był tercjarem zakonu minorytów, a nazywano go pospolicie "eremitą z góry słupieckiej". Według relacji pomiędzy 1737 a 1752 rokiem na górze miał miejsce napad, w czasie którego Rottera torturowano, a kaplica była zbroczona krwią. Pustelnik na kilka lat opuścił swoją celę i przeniósł się do Słupca. W 1752 dokonano remontu kaplicy, bowiem strop belkowy zgnił, a trzcinowy sufit runął do wnętrza. W czasie trwania remontu wybudowano drugą pustelnię, tym razem już przy kaplicy, aby pustelnik mógł do niej przejść bezpośrednio ze swojej celi. Z tego też powodu za głównym ołtarzem wybito drzwi. Po śmierci Rottera w 1761 roku jego miejsce zajął "frater Thädeus" (Tadeusz). Nie znano jego nazwiska ani pochodzenia. Jednak już w 1763r. z niewiadomych przyczyn został zwolniony przez księdza Rathsmanna. Na jego miejsce przyjęto brata Felixa Bartscha, który zmarł w wieku 45 lat w 1770r. Później pustelnią opiekował się niejaki Anton Raude, który nie pozostał tu zbyt długo przenosząc się najpierw do Barda, a potem do Otmuchowa, gdzie w końcu założył rodzinę i powrócił do mieszczańskiego trybu życia. Po nim na Kościelcu pojawił się w końcu "prawdziwy pustelnik". Był nim pochodzący z Bystrzycy Kłodzkiej Johannes Bodenberger, który przebywał w pustelni do 1801 r., kiedy to zmarł w wieku 50 lat. Po jego śmierci pustelnikiem chciał być słupiecki duchowny Simon Lust, ale wówczas nie było pieniędzy na przebudowę pustelni i zapewnienie w niej lepszych warunków do życia. Krótko pustelnikiem był radkowski szewc Anton Heinisch, ale po pewnym czasie zdjął habit i wrócił do swego zawodu. W końcu zorientowano się, że mała cela za głównym ołtarzem kaplicy nie nadaje się do zamieszkania stąd też postanowiono ją przebudować i znaleziono człowieka, który własnym kosztem i pracą własnych rąk zbudował nową i trzecią z kolei pustelnię po południowej stronie kaplicy. Był nim pochodzący z pobliskiego Dzikowca kupiec Hieronimus Herzig, który przebudował także częściowo kaplicę, postarał się też o nową ambonę, tabernakulum i ławy kościelne. Przez trzy lata pustelnikiem był tam owdowiały pończosznik z Nowej Rudy Procopius Rosenthal, który następnie przeniósł się do Wambierzyc.
Następnym stróżem kaplicy (już nie pustelnikiem!) został pochodzący ze Ścinawki Średniej Anton Happich (lub Hattwich), jednak i on po krótkim czasie znalazł się w Wambierzycach. Za czasów księdza Amanda Dittricha zgłosił się na pustelnika młody 17-letni pochodzący z Czech bednarz Joseph Thamm, który wiele zdziałał na rzecz kaplicy. Po 25 latach stróżowania przeniósł się do pustelni znajdującej się obok istniejącej wówczas kaplicy loretańskiej w Bożkowie, gdzie spędził kolejne 25 lat. Zmarł w 1882r. Ważną rolę w dziejach kaplicy i pustelni na Kościelcu odegrał pochodzący z Bielawy tkacz artystyczny Joseph Hoffmann, który w grudniu 1844r. wybrał się z pielgrzymką do Rzymu, z którego przywiózł relikwie dwojga świętych rzymskich chrześcijan Pacyfikusa i Candydy, a urząd biskupi w Pradze 19 listopada 1847r. udzielił pozwolenia na umieszczenie ich w kaplicy. Zostały tam umieszczone w szklanych sarkofagach na dwóch bocznych ołtarzach. Ponadto Hoffmann był inicjatorem budowy stacji Drogi Krzyżowej na szczyt góry. Zmarł w styczniu 1850r. Po nim pojawił się, pochodzący również z Bielawy Joseph Dorf, który dokończył budowę Drogi Krzyżowej. Jednak swoim zachowaniem wprawiał proboszcza w kłopoty. Powodem było nadużywanie alkoholu. Wielokrotnie upominany, próbował się leczyć, w końcu sprzedał wszystkie swoje osobiste rzeczy i wyprowadził się odsyłajac klucze od kaplicy na plebanię. W sumie w latach 1731 -1883 kaplicą na Kościelcu opiekowało się 12 pustelników. Kroniki wymieniają jeszcze pustelnika Paula Teubera, następcę Dorfa, uczestnika kampanii wojennej w latach 1870-71, który od proboszcza Heinischa otrzymał imię Paul Eremita. Dokonał wielu zmian wokół kaplicy, sadził drzewa oraz próbował dokopać się studni, jednak bez powodzenia. Doprowadził do wymiany figury Matki Boskiej Bolesnej z ołtarza. Starszą, barokową, zamieniono w 1880r. na nową, wykonaną przez monachijskiego rzeźbiarza Aloisa Rückera. Teuber przeniósł się w 1893r. do Wambierzyc. Po nim w 1894r. pustelnikiem został pochodzący z Gajewa k. Radkowa Anton Hertelt, który przyjął imię zakonne "Frater Felix". Okazał się pełnym zaufania stróżem. Zorganizował dla mieszkańców Słupca dwie pielgrzymki: jedną w 1906r. do Jerozolimy a drugą w 1914r. tuż przed wybuchem I wojny światowej do Lourdes. Jesienią 1931r. mający 76 lat "ojciec Felix" opuścił górę i udał się do słupieckiego szpitala, gdzie zmarł po trzech dniach od chwili przybycia. W 1933r. jego miejsce zajął Albert Istel. Według kronik parafialnych ostatni pustelnik opuścił Górę Wszystkich Świętych w 1956 r.

do góry



Dalsze losy kaplicy do 1945r.


W 1731r. odnowiono kaplicę i jej kopułę, ale budowniczy Adam Langer prac tych dobrze nie wykonał, dlatego też musiał je poprawiać na własny koszt. W 1752r. miał miejsce kolejny remont, bowiem zgnił strop, a trzcinowy sufit runął do wnętrza. Z powodu zebrania zbyt małej kwoty zrezygnowano z naprawy trzech wieżyczek, tarczy herbowej i sufitu trzcinowego. Od spodu strop podbito pomalowanymi na biało deskami. Wiosną 1811r. wichura strąciła gałkę i szpic wieży kaplicy. Również i drewno, z którego wykonano hełm wieży było mocno zmurszałe. Remontu podjął się mistrz ciesielski Johann Nave. 8 września 1812r. uroczyście wciągnięto na wieżę nowo pozłoconą gałkę. W następnych latach odnowiono ambonę, odmalowano kopułę i wieżę oraz założono nowy trzcinowy sufit. Kaplica, zakrystia i sień została wyłożona płytami kamiennymi. W 1881r. niejaki Franz Buhl zlecił malarzowi Josephowi Völkelowi Starszemu wykonanie nowej wersji ołtarza, który w tym samym roku poświęcił noworudzki proboszcz Ernest Hoffmann. Rok później podskarbi Malkowitsch ofiarował większą ilość kamiennych ław, które umieszczono pod krzyżem przed kaplicą, a w 1884r. prof. Hieronimus Richter z Kłodzka namalował obraz z Pietą dla jednego z bocznych ołtarzy. 1 września 1883r. uderzenie pioruna zniszczyło drewniany krzyż stojący przed kaplicą. Na jego miejscu 1 lipca 1885r. postawiono nowy, kamienny wykonany przez firmę Hannischów z Radkowa. 15 lipca 1887r. dwa uderzenia pioruna zerwały cały strop, a także uszkodziły kopułę. Aby temu w przyszłości zapobiec podskarbi Malkowitsch ufundował dwa piorunochrony. XX wiek rozpoczął się dla kaplicy kolejnymi remontami. Zaczęło się od wymiany dzwonu, bowiem poprzedni po prostu się rozpadł. Nowy, ufundowany przez hrabiego Maxa von Pilati poświęcony został 14 lipca 1901r. przez dziekana Hohausa. W tym samym roku odnowione zostały przez malarza Oswalda Völkela obrazy drogi krzyżowej. Zaplanowano również kolejne prace remontowe kaplicy, które prowadził mistrz murarski Lauterbach. Völkel zajmował się renowacją malowideł. W 1913r. wybudowano na szczycie Góry Wszystkich Świętych wieżę widokową oraz gospodę Lukasa (Lukasbaude), co wpłynęło niewątpliwie na uatrakcyjnienie góry, która stawała się także coraz częściej miejscem wielu licznych pielgrzymek. Fakt ten wpłynął na działania księdza Firleja, który w 1934r. podjął się próby przekształcenia Kościelca w prawdziwe miejsce pielgrzymkowe. Jednak, gdy kapłan poprosił urząd kościelny o zgodę na trwałe przechowywanie w tabernakulum Najświętszego Sakramentu, zaprotestowali mieszkańcy pobliskich Wambierzyc i Barda, obawiając się prawdopodobnie konkurencji. Przez to zgody nie uzyskano. Prawdopodobnie w tym stanie kaplica na Kościelcu przetrwała do końca II wojny światowej.

do góry



Dzieje kaplicy po 1945r.


Po wyjeździe w 1946r. ostatniego niemieckiego proboszcza Słupca ks. Georga Fabera kaplica na Kościelcu znalazła się w majątku kościelnym przejętym przez polskich księży. Z przekazów ustnych wiadomo, że była nienaruszona a ostatni pustelnik opuścił ją w 1956r. Jeszcze przez kilka lat odprawiano tam msze św., głównie odpustowe. Jednak pod koniec lat 70 - tych na skutek braku nad nią opieki kaplica niszczała, a działania miejscowych wandali doprowadziły ją do totalnej ruiny. W roku 1986 pojawiły się w czasopiśmie "Katolik" pierwsze publikacje dotyczące zniszczenia kaplicy. Przyniosły one skutek bardziej negatywny, bowiem skala zniszczeń kaplicy znacznie się powiększyła. Pierwsze kroki zmierzające do ratowania obiektu podjął słupiecki proboszcz ks. Jerzy Czernal, który wystąpił do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Wałbrzychu o wpisanie kaplicy do katalogu zabytków, bowiem do tej pory takiego wpisu nie było. Ponadto przystąpił do sporządzenia inwentaryzacji architektoniczno - budowlanej obiektu, którą zajęli się działacze Towarzystwa Opieki nad Zabytkami architekci: J. Dąbrowski z Brzegu i S. Desłowski z Wrocławia oraz inżynier K. Grajewski z Brzegu, którym pomagali słupczanie J. Nowicki i J. Lichwa. Właściwe działania zmierzające do odbudowy kaplicy rozpoczęły się wraz z przybyciem w 1993r. do parafii słupieckiej ks. Józefa Siemasza, który podjął się odbudowy zniszczonej kaplicy. Pierwsze prace remontowe, które polegały głównie na uprzątnięciu terenu z gruzu, rozpoczęto jeszcze w tym roku. W następnym zarejestrowano Społeczny Komitet Odbudowy Kościółka Matki Boskiej Bolesnej na Górze Wszystkich Świętych, który mógł starać się o pozyskiwanie środków na jego odbudowę. Do współpracy przystąpiła noworudzka Rada Miejska, Rada Gminy, a także Fundacja Odnowy Ziemi Noworudzkiej. Pomocy udzieliła także istniejąca w tym czasie w Nowej Rudzie Królewska Szkoła Sztuk Pięknych oraz związki zawodowe kopalni. W celu pozyskania środków organizowano bale charytatywne i festyny, część pieniędzy podarowali byli mieszkańcy Nowej Rudy i Słupca. Pomoc przyszła także od ówczesnych władz wojewódzkich. Podczas trwających prac udało się odbudować całą bryłę kaplicy, a pochodzący z Estonii S. Netsvolodov prowadził prace związane z renowacją figur. Na górę podciągnięto w 1995r. prąd a rok później wodociąg. Wtedy też zakończono prace sztukatorskie prowadzone przez E. Niebrzydowskiego. Ostatnie prace wewnątrz kaplicy polegały na położeniu marmurowej posadzki, lamp halogenowych w prezbiterium oraz neonówek w nawie. We wnękach prezbiterium umieszczono odrestaurowane przez S. Netsvolodova figury. Uroczystość powtórnego poświęcenia kaplicy odbyła się 14 września 1996r. przy udziale ówczesnego metropolity wrocławskiego Henryka kardynała Gulbinowicza oraz władz miasta, Fundacji Odnowy Ziemi Noworudzkiej oraz innych instytucji, które przyczyniły się do jej wyremontowania. Poświęcenie kaplicy nie oznaczało jeszcze końca prac remontowych. Wokół kaplicy ułożono kostkę, a Kazimierz Chrynowski wraz z synem Januszem zaprojektowali i wykonali nowy ołtarz, który konsekrowano 6 lipca 1998r. wkładając w jego podnóże relikwie świętych rzymskich męczenników. Zainstalowano również nowe ławki i rozpoczęto prace nad renowacją fresków na sklepieniach. Na zewnątrz zbudowano mur ogrodzeniowy, wybudowano "stróżówkę", następnie wzniesiono nowy ołtarz polowy, wytyczono przed nim alejki i ustawiono ławki. 15 września 2002r. odbyła się przed kaplicą uroczystość, podczas której podniesiono ją do rangi Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej Ziemi Noworudzkiej. Wieloletnie prace pod kierunkiem ks. J. Siemasza doprowadziły do uratowania kaplicy oraz uatrakcyjnienia masywu Góry Wszystkich Świętych. Za swoją pracę słupiecki wikary został kanonikiem kapituły wrocławskiej oraz otrzymał od Ministra Kultury i Sztuki Złotą Odznakę "Opiekuna nad Zabytkami". Nowo odbudowana kaplica praktycznie nawiązuje stylem do poprzedniej zniszczonej. Nowym projektem było nakrycie nawy spłaszczonym sklepieniem odcinkowym, usadowionym na gzymsie i ozdobionym plafonami z profilowanymi ramami. Przy rekonstrukcji fasady nie odtworzono ozdobnych, kamiennych kul, które niegdyś były w trójkątnym szczycie fasady nawy. Wewnątrz na uwagę zasługuje nawiązujący do dawnego ołtarz główny z kolumnami korynckimi oraz z figurą Matki Boskiej Bolesnej. We wnękach prezbiterium figury św. Rozalii, Rocha, Sebastiana i Barbary. Przed prezbiterium po prawej stronie figura św. Józefa, po lewej św. Anny. Na sklepieniach freski odnowione przez K. Chyrowskiego. Ławki zostały wykonane przez stolarza z Wołowa, na ścianach stacje Drogi Krzyżowej ufundowane przez byłego mieszkańca Nowej Rudy Georga Hoffmanna, również zaangażowanego podczas prac związanych z odbudową kaplicy. Od kaplicy idziemy pod górę, przechodząc obok sceny tanecznej i po kilkunastu minutach dochodzimy do wieży widokowej na Górze Wszystkich Świętych.

do góry



GALERIA Nowa Ruda Słupiec - centrum

GALERIA Nowa Ruda Słupiec - kopalnia

GALERIA Nowa Ruda Słupiec - na starej fotografii

do góry